Get Adobe Flash player
05 lutego 2015

Kim Collins jak wino, rekordowa Lićwinko i sztafeta pokoleń, czyli nowe oblicze Pedro’s Cup Łódź 2015

Zmiany, zmiany, zmiany. Wszystko, co wiemy dziś o Pedro’s Cup świadczy o tym, że idzie nowe – nowe miasto, nowa hala, nowe konkurencje. Tylko jedno na Pedro’sie nie zmienia się od dekady – gwiazdy lśnią tu pełnym blaskiem. W tym roku do plejady skoczków i mio-taczy dołączą gwiazdy bieżni.


Po dziesięciu latach w Bydgoszczy Pedro’s Cup – jedno z najsłynniejszy polskich wydarzeń spor-towych i najbardziej na świecie cenionych mityngów lekkoatletycznych – przenosi się do Łodzi. Dlaczego?
– Żeby było jeszcze ciekawiej i żeby świat nam nie uciekł. W polskiej lekkoatletyce ostatnio wiele się dzieje, zarówno w kwestii udanych imprez, jak i wyników naszych zawodników. Od jakiegoś czasu było dla nas jasne, że my też musimy się rozwijać i zmierzać tam, gdzie nas jeszcze nie było. Lekkoatletyka to biegi, postanowiliśmy dołączyć je do programu naszego mityngu – powie-dział Krzysztof Klimczak, prezes firmy Strauss Cafe Poland, producenta kawy Pedro’s, sponsora mityngów Pedro’s Cup.

Partnerem skłonnym do realizacji tego projektu i, co istotne, dysponującym infrastrukturą niezbęd-ną do przeprowadzenia w hali rywalizacji biegaczy okazało się miasto Łódź reprezentowane przez panią prezydent Hannę Zdanowską. I tak Pedro’s Cup trafił do Atlas Areny, gdzie 17 lutego roze-grane zostanie siedem konkurencji:
– skok o tyczce mężczyzn
– skok wzwyż kobiet
– pchnięcie kulą mężczyzn
– bieg na 60 m kobiet i mężczyzn
– bieg na 60 m przez płotki kobiet i mężczyzn.
Tradycyjnie nie zabraknie też rywalizacji sportowców niepełnosprawnych – rozegrają swój konkurs pchnięcia kulą, natomiast jedna z niepełnosprawnych biegaczek znajdzie się na liście startowej biegu na 60 m przez płotki.
Po raz kolejny odbędzie się także Młody Pedro’s Cup – finał rywalizacji dzieci w wieku 10-12 lat
z wielu miast Polski o Puchar Fundacji Caroline B. LeFrak.

Jeśli jest Pedro’s to muszą być gwiazdy
Od pierwszej edycji mityngu Pedro’s Cup był tam, gdzie bije serce polskiej lekkoatletyki. Kiedy dzięki Monice Pyrek i Annie Rogowskiej byliśmy potęgą w skoku o tyczce kobiet, to on był kluczo-wą konkurencją zawodów, razem z silnym skokiem wzwyż mężczyzn. Do stałych gości należała wtedy Jelena Isinbajewa znana też jako caryca tyczki. Kiedy wśród najważniejszych doniesień z lekkoatletycznych aren znalazły się sukcesy Tomasz Majewskiego – pchnięcie kulą zagościło
w bydgoskiej hali razem z czołówką miotaczy z całego świata. Kolejne edycje za sprawą mistrza świata Pawła Wojciechowskiego otworzyły Pedro’s Cup dla najlepszych tyczkarzy z goniącym hi-storyczne dokonania Siergieja Bubki Francuzem Renaud Lavillenie. Przed rokiem gwiazdami mi-tyngu stały się nasze skoczkinie wzwyż, a zwłaszcza Kamila Lićwinko – jej znakomita passa na stadionach świata wciąż trwa.


Gorące nazwiska tej zimy Właśnie Kamila Lićwinko i sprinter Kim Collins, których oczekujemy w Łodzi 17 lutego, to najgoręt-sze nazwiska tej zimy. Oboje przewodzą światowym listom. Kamila ledwie kilka dni temu w Mo-skwie poprawiła absolutny rekord Polski – 2.01 m. Halowa mistrzyni świata z Sopotu będzie w Ło-dzi rywalizować z brązową medalistką mistrzostw Europy z Zurychu, Chorwatką Aną Simic. A tak-że z Justyną Kasprzycką, która i w Sopocie i w Zurychu była czwarta i, jak widać, ma już wielki apetyt na czołową pozycję. Póki co, we wtorek zwyciężyła ex equo w niezbyt mocno w tej konku-rencji obsadzonym mityngu w Toruniu.

Kim Collins jest jak wino – im starszy tym lepszy. Przed laty swoimi dokonaniami uświadomił sze-rokiej publiczności, że istnieje maleńkie wyspiarskie państewko Saint Kitts i Nevis, dziś wciąż zo-stawia za sobą rywali młodszych nawet o pokolenie. W moskiewskim mityngu, kilka miesięcy przed 39. urodzinami ustanowił rekord życiowy w biegu na 60 metrów (6.48) i powtórzył ten wynik 3 lutego w Toruniu. W Moskwie za nim przybiegli odpowiednio Amerykanin Michael Rodgers i Yunier Perez z Kuby – wszyscy zmierzą się także w Łodzi. Podobnie jak halowy mistrz świata z Sopotu Brytyjczyk Richard Kilty, który z kolei w Toruniu był drugi. Czy tym razem ktoś znajdzie sposób na Collinsa?

Nowe twarze rzucą wyzwanie mistrzom
Wśród pań rywalizujących w biegu na 60 metrów także zobaczymy zwyciężczynię z Moskwy, wie-lokrotną medalistkę imprez mistrzowskich Ukrainkę Ołesię Powch. Oraz młodziutką Polkę Ewę Swobodę, która w Toruniu wyrównała swój rekord życiowy i rekord Polski juniorów (7.30).

Rywalizację płotkarzy także podgrzeją zawodnik, którzy już tej zimy (w Moskwie) wygrywał – sam Dayron Robles. Kubańczyk, mistrz olimpijski z Pekinu zmierzy się z mistrzem olimpijskim z Londy-nu, Amerykaninem Ariesem Merrittem.

Wśród tyczkarzy emocjonująco zapowiada się rywalizacja dwóch aktualnych mistrzów świata. Niemiec Raphael Holzdeppe, mistrz świata z Moskwy, rzuci wyzwanie Grekowi Kostadinosowi Filippidisowi, który swój tytuł wywalczył niespełna rok temu w hali w Sopocie. Wszystko to pod czujnym okiem wspominanego już Pawła Wojciechowskiego i świetnie się zapowiadającego Ro-berta Sobery.

W pchnięciu kulą mężczyzn na naszych oczach dokonuje się właśnie prawdziwa sztafeta pokoleń. Wielkiego nieobecnego łódzkiego mityngu, Tomasza Majewskiego, zastąpi nowa nadzieja na pol-ską dominację w tej konkurencji, Konrad Bukowiecki. Rewelacyjny 17-latek w zeszłym sezonie wziął wszystko, co było na świecie do wzięcia w jego kategorii wiekowej, i to w stylu, w jakim nie zrobił tego niemal żaden z dzisiejszych mistrzów. Bije rekordy, przerzuca rzutnie, po prostu nie sposób nie obiecywać sobie wiele po jego karierze, choć na razie w rywalizacji seniorów zdobywa pierwsze szlify.
Oczywiście tradycyjnie w tej konkurencji, Amerykanie trzymają się mocno, reprezentowani  w Ło-dzi przez wielce utytułowanych Christiana Cantwella i Ryana Whitinga.

Już teraz wiadomo, że zmiany na Pedro’sie nie skończą się razem z zakupem krótkiej bieżni (sfi-nansował to współorganizator Łódzki Okręgowy Związek Lekkiej Atletyki). W planach jest zakup 200-metrowej bieżni okrężnej, na której przed własną publicznością mógłby wystąpić słynny na całym świecie łodzianin 800-metrowiec Adam Kszczot.

Na trybunach Atlas Areny zmieści się 10 049 widzów, bilety (15 i 10 pln) dostępne są na eBilet.pl, w empiku i w kasach hali.
Relacja z Pedro’s Cup Łódź 2015 w TVP2 oraz TVP Sport  w godz. 17.00 – 20.20.

Przypominamy, że termin ubiegania się o akredytacje prasowe dla dziennikarzy i fotoreporterów upływa 11 lutego. Aplikacje należy kierować pod adres: akredytacje@pedroscup.pl.

Biuro prasowe Pedro’s Cup Łódź 2015