Get Adobe Flash player
16 lutego 2015

Końcowe odliczanie przed Pedro’s Cup Łódź 2015 – tu padną rekordy!

Gwiazdy lekkiej atletyki świetnie się czują w Łodzi. Sprinterzy Kim Collins i Mike Rodgers, płotkarze Dayron Robles i Aries Merritt oraz tyczkarz Piotr Lisek spotkali się z dziennikarzami w Atlas Arenie.


Łódź okazała się niezwykle gościnna dla wybitnych lekkoatletów – prezydent miasta Hanna Zdanowska przywitała ich płynną angielszczyzną. – Moim marzeniem było, żeby w Atlas Arenie pojawili się wielcy mistrzowie lekkiej atletyki i ich rywalizacja na najwyższym poziomie. To będzie najbardziej oczekiwane 7 sekund tego mityngu – powiedziała zwracając się do sprinterów i plotkarzy, którzy po raz pierwszy wystartują na Pedro’s Cup. Jedno jest więc pewne – padną tu rekordy mityngu!
Halowy mistrz świata w biegu na 60 m z Ad Dauhy 2010 Mike Rodgers chce aby łódzka publiczność zapamiętała jego start i nastawia się na wynik w granicach 6.46 - 6.47, czyli na poprawienie życiówki (6.48). Najwyraźniej podoba mu się w Łodzi: – Dziękuję za zaproszenie i za tę wspaniałą kawę – mówił Amerykanin podnosząc do ust filiżankę kawy Pedro’s.
Kim Collins, który parę tygodni temu ustanowił nowy rekord życiowy (6.48) mówił jak to jest być tak szybkim w wieku 38 lat. – Nie ma w tym żadnej tajemnicy, po tylu latach trenowania sprintów moje ciało wie, jak biegać. Wciąż staram się coś poprawić w technice, dlatego jestem coraz szybszy – mówił trzykrotny mistrz świata i aktualny lider światowych tabel z państwa o nazwie Saint Kitts i Nevis. Życzymy mu więc przynajmniej stu lat życia i biegania.
Dwaj mistrzowie olimpijscy Robles i Merritt zgodnie stwierdzili, że w każdym kolejnym halowym starcie sezonu zamierzają poprawiać wyniki, więc po występie w Łodzi oczekują wiele.
Natomiast prezes Strauss Cafe Poland, Krzysztof Klimczak powiedział, że gdyby spełniło się choćby 80 procent jego oczekiwań, będzie zachwycony. – Przy okazji przenosin do Łodzi pojawiło się wiele znaków zapytania, ale jak dotąd wszystkie wątpliwości się rozwiały. Wszyscy partnerzy zaskakują nas wyłącznie na plus: miasto Łódź, ŁOZLA i wszyscy ludzie, którzy pracują przy organizacji mityngu. A najważniejsze, że zapotrzebowanie kibiców na bilety jest większe niż może pomieścić Atlas Arena – mówił prezes Klimczak.