|
AKTUALNOŚCI08 marca 2010r.CZY DOHA BĘDZIE SZCZĘSLIWA JAK BERLIN ?Już tylko kilkadziesiąt godzin dzieli nas od Halowych Mistrzostw Świata w katarskim mieście Doha . Co prawda Katar ostatnimi czasy nie kojarzył nam się z sukcesami, zwłaszcza na polu biznesowym, ale może w rywalizacji sportowej będzie inaczej. Dziwne to mogą być zawody, gdyż temperatura powietrza w hali może być znacznie niższa niż na zewnątrz obiektu Jestem ciekawy, jakie odczucia będą mieli zawodnicy uczestniczący w tych mistrzostwach. Do Kataru wysyłamy 17 - osobową ekipę, której liderami są Anna Rogowska i Tomasz Majewski . W przypadku naszej Mistrzyni Świata z Berlina miejsce na podium jest wręcz obowiązkiem . Ania legitymuje się trzecim rezultatem na świecie - 4.81 m, osiągniętym na bydgoskim PEDRO'S CUP i ma za sobą najlepszy sezon halowy w karierze. Może pokusić się o kolejne zwycięstwo na imprezie rangi mistrzowskiej nad Jeleną Isinbajewą . Forma zawodniczki SKLA Sopot systematycznie rośnie i choć ciężko w sporcie, zwłaszcza takim jak skok o tyczce coś prognozować , jeden krążek możemy powoli wpisywać na nasze konto. Nieco inaczej wygląda sytuacja Tomasza Majewskiego . Po udanym początku sezonu halowego później było już tylko coraz gorzej. Wpływ na tak niestabilną formę miała zapewne kontuzja, jakiej Tomasz doznał podczas styczniowego zgrupowania w RPA . Niepokoją zwłaszcza dwa ostatnie starty, w których nasz złoty kulomiot nie mógł uporać się z granicą 20 metrów. Wspólnie z trenerem Henrykiem Olszewskim postanowili mocniej potrenować przez ostatnie dwa tygodnie i skupić się przede wszystkim nad techniką pchnięcia. Walka o złoto z Christianem Cantwellem,, zdecydowanym liderem list światowych, jest chyba mało realna , ale wskoczenie na podium już byłoby dla naszego kulomiota sporym sukcesem w tym sezonie. Czarnym koniem naszej ekipy na mistrzostwa może stać się biegający osiemset metrów Adam Kszczot. Ten zawodnik już rok temu podczas Halowych Mistrzostw Europy w Turynie był bardzo blisko podium , jednak trema i brak doświadczenia odsunął te marzenia na kolejne lata. Okazją do wskoczenia na podium mogą być te mistrzostwa. Adam pobiegł w tym roku poniżej 1.46 .00 i ze swoja piorunującą końcówką wygrać może z każdym, nawet z Mistrzem Olimpijskim Jurijem Borżakowskim. Kolejny młodzian mający szanse zaskoczyć nas na tych mistrzostwach to tyczkarz Zawiszy Bydgoszcz Łukasz Michalski . Wygrał pewnie złoty medal na Mistrzostwach Polski w Spale wynikiem 5.70 i w Doha na pewno tanio skóry nie sprzeda. Wypada tylko żałować, że minimum w wyznaczonym przez PZLA czasie nie zdobył Przemysław Czerwiński , który wygrał tradycyjny mityng skoku o tyczce organizowany przez Siergieja Bubkę w Doniecku wynikiem 5.82 m! Mając dwóch tak świetnie dysponowanych zawodników moglibyśmy liczyć na choćby jeden medal . Tradycyjnie w okolicach podium powinni znaleźć się nasi 400-metrowcy biegający sztafetę 4x400 m. Jak to zwykle bywa w biegach sztafetowych będziemy świadkami walki o medale do ostatnich metrów, licząc na doświadczenie zwłaszcza lidera naszych biegaczy Marcina Marciniszyna . Jak widać szans na zdobycze medalowe jest kilka, ale chyba powtórki z Berlina raczej nie będzie. Za dobry występ uważałbym zdobycie przynajmniej dwóch medali i kilku rekordów życiowych . Trzymajmy kciuki za naszych reprezentantów już w nadchodzący weekend.
................................................................................................. |
| |||||||||||||
|
Mityngi Lekkoatletyczne Pedros Cup | aktualnosci | o nas | historia mityngów | kontakt | galerie | tworzenie stron | |||||||||||||||